wtorek, 24 marca 2015

Rozdział IX


"oczami Kingi"

-Wygrałam , wygrałam ,wygrałam !!!! -Drę się wpadając do salonu jak szalona i przytulając wszystkich po kolei.
-Dałem Ci fory - mówi Liam , wchodząc do Pokoju.
-Nie kryj się tak stary, Ona świetnie gra w nogę. To nie wstyd że Cię pokonała -powiedziała moja przyjaciółka .
-Ale Ona jest dziewczyną -mruknął pod nosem.
- I za to mnie kochasz ! -krzyknęłam i pobiegłam na górę wziąć prysznic. Po pół godzinnym prysznicu , ubrałam się i poszłam na dół.
-Co macie zamiar dziś wyrabiać ? -zapytałam się i klapnęłam tyłkiem obok Liama i Zayna.
-Może maraton filmów ? -zapytał Haz. Wszyscy się zgodziliśmy. Po godzinnej kłótni jakie filmy mamy obejrzeć ( z chłopcami jest nawet gorzej niż z naszą dwójką ,a tak dla przypomnienia mówię że to my jesteśmy dziewczynami) werszcie usiedliśmy wygodnie na kanapach i zaczęliśmy oglądać co się dzieje. Przez cały czas chłopaki wszystko komentowali przez co Horror zamienił się w istną komedię . Po obejrzeniu dwóch filmów mój telefon zaczął się wibrować.
-Co ty kurde, wibrator masz w tej kieszeni ? -zapytał głupkowato Louis ,przez co od razu został zdzielony przeze mnie w łeb. Postanowiłam ignorować połączenia ,ale gdy 10 już raz mój telefon zaczął się ruszać wkurwiłam się i postanowiłam odebrać .

"oczami Kingi"

-CZEGO ! - wydarła się do telefonu Kinga. Po chwili jej oczy zrobiły się wielkie jak spodki ,a jej twarz zrobiła się cała biała. Dosłownie jak ściana. Od razu podbiegłam do niej i kucnęłam przy jej nogach .
-Co się stało ? -zapytałam od razu gdy odsunęła telefon od ucha.
-Ja ..... ja....mu...szę...jechać .... do ....Polski - zaczęła jąkąć.
-Po co ? Co się stało ? -zapytałam zmartwiona . On nie chciała by wyjechać do kraju skąd pochodzimy gdyby się nic nie stało.
-Mała jest w szpitalu ,w śpiączce - wydusiła z siebie cichutko po czym od razu się rzuciła na mnie i zaczęła mi wypłakiwać się w ramie.


poniedziałek, 23 lutego 2015

Rozdział XIII

From: Hungry Irish Guy


Hi my little best friend. 
I know i'm an idiot , but you love me.
You love me, right ?
i mised you so much and i'm really sorry about everything.
Please, speak to me. I know that i left behind you , but i very much i apologised to you. /
Cześć moja mała najlepsza prszyjaciółko. Wiem jestem idiotą ,ale kochasz mnie Bo mnie kochasz , prawda ? Tęskniłem za tobą bardzo mocno i przepraszam zawszystko. Proszę, odezwij się do mnie. Wiem żę zostawiłem cię ,ale bardzo cię przepraszam za to.


From : Try Hard

Hi.
i love you but you hurted me./
cześć , kocham cię ,ale mnie zraniłeś


From: Hungry Irish Guy

I know and i really sorry about it.
Honey.../ Wiem i przepraszam Cię za to .
Kochanie...

From: Try Hard

Don't call me Honey !!! / 
Nie nazywaj mnie kochaniem


-Ej mała co robisz ? -wszedł do mojego pokoju Liam.
-A nic ciekawego - powiedziałam i zamknęłam wiadomości w telefonie.
-No chyba nie nic takiego ,skoro jesteś wściekła - odpowiedział i przybliżył się do mnie.
-Nie jestem wściekła... -zaczęłam 
-nie kłam - wciął mi się w zdanie ,ale miał rację . Jestem tak bardzo wściekła że mam ochotę wszystko rozwalić co znajduje się w zasięgu mojego wzroku.
-Chodź pogramy w nożną -powiedział Liaś złapał mnie za rękę i zaczął prowadzić na podwórko,
-Skąd  wiesz że lubię grać w nożną ? -zapytałam i uśmiechnęłam się do niego szczerze.
-Magiczne skrzaty mi powiedziały - odzwajemnił uśmiech i puścił mi oczko poczym kopnął do mnie piłkę.
-Ohh dziewczynki ,dziewczynki. Nie wiem jak wam dziękować za to że istniejecie i potrzebowałyście opiekunek - mruknęłam cicho pod nosem , uśmiechnęłam się i zaczęłam kiwać Liama.

niedziela, 15 lutego 2015

to nie jest rozdział

Na początku przeproszę za bałagam ze wszystkim . Miałam zacząć wstawiać regularnie a skończyło się tak jak się skończyło. Moje życie towarzyskie odrobinkę się rozwinęło przez co mniej czasu spędzam przed komputerem ,ale najważniejsza rzecz to to że po prostu nie mam weny twórczej . Nie mam pojęcia co napisać i ... no.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Rozdział XII

"Oczami Leny"

-Jesteśmy !!!  -wydarł się na cały głos louis. 
-Mała !!! - wydarła się kinia i zbiegła po schodach po czym rzuciła się na mnie.
-Też za tobą skarbie tęskniłam -powiedziałam jej na ucho i wtuliłam się w nią jak dziecko w matkę.
-Nie widziałyście się pare dni ,a to wgląda jakbyście nie widziały się conajmniej pół roku . No bez przesady z tymi przytulasami - powiedział Harry . W odpowiedzi od kingi dostał piękny znak środkowym palcem.
-Tak tak też cię kocham - odpowiedział na jej znak i poszedł do kuchni.My odsunęłyśmy się od siebie.
-Zayyyyn - wrzasnęłam. On mi odpowie szczerze.
-Co tam ? -powiedział i mnie przytulił na przywitanie.
-Grzeczna była ? -zapytałam.On zrobił zdziwioną minę.
-Eeeee nawet bardzo . I bardzo ładnie wychowała córkę -odpowiedział mi . 
-Dziękuję -odpowiedziała mu isię uśmiechnęła do niego . Pierwszy raz by uśmiechała się do któregoś z nich w taki sposób. Chyba zaczyna się otwierać przed mulatem.
-Macie coś do jedzenia ,bo zgłodniałam -powiedziałam .
-Mam karpatkę - odpowiedziała mi i uśmiechnęła się tak jak kiedyś. Uwielbiam ten uśmiech.
-Kto robił ? -zapytałam z nadzieją.
-Ja -odpowiedziała dumnie i wypięła do przodu pierś . Zaśmiałam sie cicho na ten widok . Taaaaakkk...niech nic w sobie nie zmienia. Taka jest idealna.
-Zajmuję pół blachy !!! -wydarłam się i pobiegłam do kuchni . Wszyscy domownicy zaczęli się ze mnie śmiać.Gdy już wzięłam tak jak zapowiedziałam pół blachy ( chłopaki zrobili zdziwione miny) poszłam do jadalni. 
-Mała .... -wydukała z siebie kinia.
-Tak wiem jem jak świnka -odpwiedziałam jej ze śmiechem.
-Gdzie dziewczynki ? -zapytała i usiadła obok mnie.
-Mama zabiera je na wakacje . Ale nie ma paniki , zostajemy tu do końca wakacji -odpowiedziałam jej.
-Aha ,okok -odpowiedziała i uśmiechnęła się pod nosem.
-Napisał do mnie Babydon'tcry -powiedziałam.
-Taaaak ??? Co napisał ? - od razu na jej twarzy pokazało się zainteresowanie.
-Pytał co u ciebie -odpowiedziałam jej.
-Ale u nich wszystko jest dobrze tak ? Tak ??? -zaczęła wypytywać z przejęciem na twarzy.
-Nie wiem nie napisał ,ale sądzę że tak ,bo by raczej mi coś powiedział -odpowiedziałam i zaczęłam na nowo napychać ciastem.
-Aha... no ok -odpowiedziała i zaczęła nad czymś intensywnie myśleć.

----------------------------------------------------------------------
Cześć wam . Wiem że ostatnio nawalam ,ale wiecie . Rozleniwiłam się . Jak zacznie się rok szkoly to znów wpadnę w rutynę pisania co tydzień . Obiecuję. 
Pozatym dzięki moim znajomym mam pomysły na rozdziały ,a teraz rozumiecie. Pustka w głowie.

Czytasz=Komentujesz

Do następnego rozdziału :D

środa, 6 sierpnia 2014

Rozdział XI

"Oczami Leny "

-Louis ,a dlaczego dziewczynki nie są spakowane ? -zapytałam chłopaka od razu ,gdy zniosłam swoją torebkę z ubraniami na dół.
-Moja mama stwierdziła że chce pojechać z nimi na wakcje -powiedział i uśmiechnął się do mnie.
-A co z nami ? -zapytałam spanikowana.
-Zatrudniliśmy was na całe wakacje. Spokojnie. Do końca wakacji mieszkacie u nas -powiedział po czym mnie przytulił . oddałam przytulasa i położylam głowę na rego ramieniu.
-Dobra ,czas jechać -powiedział i pościł mnie. Wzięłam swoją torebkę ,założyłam buty i pożegnałam sie z domownikami.Po około 20 minutach siedziałam już z Louim w samochodzie i wyruszaliśmy w drogę do Londynu.Nglę dostałam wiadomość.

From:Babydon'tcry
Hi. From this side friend Hungry Irish Guy.
I would like to ask myself ... like at Try Hard , because this coward is afraid for her to ask about it./Cześć z tej strony przyjaciel HIG . Chciałbym się spytać jak u TH ,ponieważ ten tchórz boi się jej o to spytać.

Uśmiechnęlam się na tą wiadomość. Powinno ją to uszczęśliwiść do tego stopnia że będzie skakać po pokoju. Wiem ile znaczy dla niej ten chłopak. Cieszy mnie to że czyjaś obecność sprawia jej tyle radości.

From:GetOutOfMyMind

hi.
For the beginning I should slap you down for the fact that he didn't write to her.
But I know the mercy since still she will be shouting at him.
You know what is in good shape even.
She is missing of course too her small princess, yeah but these are however normals.
With generality everything at her all right./cześć.Na początku powinnam ochrzaniać cię za to, że nie napisał do niej.Ale znam łaskę bo przecież ona będzie krzyczeć na niego.Wiesz co jest w dobrej formie nawet. Brakuje jej oczywiście też jej małej księżniczki, ale te jest jednakże normalne.
ogółem wszystko u niej w porządku.


- Z kim tak namiętnie esemesujesz ? -zapytał się mnie Louis.
-Z przyjacielem ,przyjaciela Kingi -odpowiedziałam . Jejku ,jak to dziwnie brzmi.
-Nie jesteś zazdrosna o jej przyjaciela ? Nie boisz się że on zabierze ci ją ? -zapytał się mnie brunet.
-Hmmmmm...Nigdy się nad tym nie zastanawiałam . Obecność tego chłopaka wiele dla niej znaczy. Od kąd się poznali był dla niej bardzo ważny i sprawiał ,że była szczęśliwa. On sprawił po około pół roku smutku uśmiech na jej ustach . Jeśli on potrafi ją rozśmieszyć i sprawia uśmiech na jej ustach ,nic do niego nie będę mieć. -odpowiedziałam chyba najszczerszą odpowiedzią jaką mogłam udzielić.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Przepraszam !!!

Naprawdę z całego swojego serca was przepraszam że tak długo (znów) nie wstawiam rozdziałów ,ale najpierw byłam we włoszech ,a potem spalił mi się ruter w domu przez co nie miałam dostępu do internetu. Postaram się dziś lub maksymalnie jutro wstawić nowy rozdział.

sobota, 19 lipca 2014

Rozdział X




"Oczami Kingi"

Po powrocie do domu ,każde z nas poszło do swojego pokoju. Po przesiedzeniu bezczynnie 10 minut w całkowitej ciszy ,zaczęło mnie wszystko irytować ,więc wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni . Już z całkowitego braku zajęcia zaczęłam robić ciasto . Nie byle jakie ciasto ...tylko mój specjał. KARPATKĘ !!! WOOOOOHOOO !! Odwala mi w tej ciszy.
-Mała...Lou ,piszę że jest strasznie na drogach i wrócą dopiero jutro- powiedział Zayn ,który właśnie wszedł do kuchni.
-Ooooo...ok - trochę mnie to zasmuciało ,ale nie chcę by poznał to po mnie.
-Co robisz? -zapytał zdziwiony gdy zobaczył że wlewam jajka do miksera
-Ciacho -odpowiedziała z uśmiechem
-Wiem że jestem ciachem ,ale pytałem co robisz - odpowiedział i uśmiechnął się do mnie głupkowato.
-Ty i to twoje niskie ego - powiedział zaczepnie Niall ,po czym ruszył do lodówki. Jak oni tu się pojawiają ???? Czyżby mogli się przenosić ?
-Za pół godziny będzie gotowe - odpowiedziałam i zatrzasnęłam lodówkę zanim głodomor wyciągnął coś z niej.
-Nie podjadaj przed ciastem -powiedziałam do niego.
-Pierwszy raz słyszę takie słowa - powiedział Zayn i usiadł na krześle. Po chwili reszta domu zwaliła mi się do kuchni i podziwiałam jak szarpię się z ciachem.
-W tych ciuchach nic kurwa nie mogę zrobić -mruknęłam pod nosem i pobiegłam na górę się przebrać.Na rzuciłam na siebie to co było pod ręką i zbiegłam spowrotem na dół i znów się wzięłam do pracy.
-Twój tyłek wygląda bardzo seksownie w tych shorkach - skompemenotwał mnie Harry.
-Cieszy mnie to - mruknęłam.
-Musiałaś się tak ubrać ? -zapytał Niall
-A w czym ci to przeszkadza ? -zapytałam i zerknęłam na niego na około 3 sekundy po czym znów wróciłam do ciassta.
-Bo wyglądasz ... - zaczął Liam ,ale się zaciął.
-Oj gadać - powiedziałam do nich.
-...Pociągająco - dokończył Zayn .Szczena mi opadła i odwróciąłam się do nich z wielkimi oczami.
-Co tak się paczasz ? -zapytał Irlandczyk
-Pierwszy raz ,prócz chłopaków ,ktoś tak do mnie powiedział - odpowiedziałam.
-No to ci chłopacy powiedzieli no to nie pierwszy raz - powiedział Liam z poważną miną i głosem jakby wykładał filologię na umiwersytecie.
-Ale to debile i myślałam że zawsze tak mówią dla żartów -odpowiedziałam po czym podałam na stół ciasto.
Po pół godzinie poszłam do pokoju ,umyłam się i poszłam spać.
~~***~~
Z rana ubrałam się jak dziewczyna. Po czym usiadłam na łóżku.
-Kochanie...ktoś dobija ci się na skype -powiedział Zayn i wpadł do mojego pokoju ,z MOIM komputerem . No po prostu rozwale mu łeb o ścianę.Odebrałam od niego laptop ,ale ten nadal stał jak słup.
-No co tam mój przystojniaczku ? -zapytałam tuż po odebraniu.
-A nic ciekawego aniołeczku . Zadzwoniłem by zobaczyć jak wyglądasz -powiedział Daan i uśmiechnął się do mnie głupkowato.
-To wołaj reszte bo mi się nie chce pokazywać kilka razy tego samego .-powiedziałam . Po chwili cała grupka idiotów siedziała przed kompupterem.Położylam laptop na łóżku ,stanęłam ,obkręciłam się wokół własnej osi i znów usiadłam na łóżku.
-Ładnie ,dawno nie widzieliśmy cię w tym wydaniu -powiedzieli i uśmiechnęli się do mnie promiennie.
-O kurde ty tu nadal jesteś ,podejdź do mnie -powiedziałam do Zayna ,ten niepewnie podszedł i usiadł obok mnie.
-Chłopaki to Zayn ,Zayn to Daan, Jack, Ryan, William i Ethan -mówilam i pokazywałam każdego po kolei.
-Cześć - krzyknęli moi chłopcy ,a ja się roześmiałam.
-No hej -powiedział Zayn i uśmiechnął się . Jak on pięknie wygląda jak się uśmiecha. STOP !! Tego nie było.
-Cukiereczku mamy dla ciebie niespodziankę - powiedział Will i wyszedł z pokoju ,a po chwili wszedl z najpękniejszym stworzonkim na całej planecie.
-Maaaaaaaammmmmuuuusssssiiiiaaaa -wydarła się mała księżniczka i podbiegła do kamerki.
-Cześć skarbie jak u ciebie? Wszysko dobrze ? Tatuś się tobą opiekuje ? -zaczęłam wywalać z siebie pytania jak z armaty i popłakując troszkę. Zayn zatkał mi usta ręką i mnie przytulił . Uspokoiłam się w jego objęciach.
-Skąd wiedziałeś że tego potrzebuje ? -zapytałam zdziwiona
-Nie wiedziałeś . Zrobiłem to co uważałem że ci pomoże - odpowiedział i uśmiechnął się do mnie ciepło.
-No to jak szkrabie ? -zapytałam małej.
-Wszystko w porządku ,Tatuś się mną zaczął zajmować . -odpowiedziała i uśmiechnęła się do mnie najpiękniejszym uśmiechem jaki widział świat. 
-Uratowałeś sobie dupę Jack -powiedziałam do niego.
-Mamciu ,a ten przystojny pan to twój chłopak ? -zapytała mała ,a ja zaczęłam się śmiać.
-Dziękuję że uwarzasz że jestem przystojny i nie , jesteśmy tylko znajomymi -odpowiedział za mnie mulat.
-Nie chodziłabym z nim -odprzekłam 
-A to czemu ? -zapytał zdziwiony.
-Bo ty jesteś...Zaynem -odpowiedziałam . Ten w zemście zepchnął mnie z łóżka.
-Jesteś taki głupi -powiedziałam po czym z powrotem wdrapałam się na swoje łóżko.
-A jak u twego tajemniczego przystojnego chłopaka ? -zagadną Ethan.
-To nie jest mój chłopak i nie mam pojęcia .Nie odzywa się od 1,5 tygodnia.-odpowiedziałam mu i pokazałam język. Kurdę ...tęsknię za tamtym głupkiem.
-Ale tego że jest przystojny i tajemniczy to już nie zaprzeczyła - powiedział Ryan.
- No bo to jest prawda. Na pewno jest przystojniejszy od was - powiedziałam.
-Ranisz nas -powiedzieli chłopaki zranionym głosem ,a ja ,mała i Mulat zaczeliśmy się z nich brechtać.
-Musimy kończyć .Paaaa słodka, paaa Zayn-powiedział Daaan .Pomachali nas i się rozłączyli.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
W czasie przerwy między pakowanie znalazłam czas i pomysł na napisanie nowego rozdziału. :D
Jak wam się podoba ?
Proszę komentujcie ,to od groma dla mnie znaczy.